escape

nie uciekniesz

Show secondary content Hide secondary content

jak to działa

korporacje

korporacje

taxiW teorii każdy ponosi odpowiedzialność cywilną a nawet karną za szkody wywołane swoim działaniem bądź też zaniechaniem działania. Tyle, że prawo powinno być uproszczone i jasne, a sądy działać szybko i sprawiedliwie. Slawczan Taka jest logika kapitalizmu rynkowego, że silniejszy rekin pożera słabszego. Wolny rynek istnieje bowiem tylko w teorii – w praktyce rynek jest kontrolowany przez najsilniejszych graczy obecnych na nim, czyli dziś przez wielkie, ponadnarodowe megakorporacje. Wolność w kapitalizmie jest wiec tylko iluzją klimatyzacja Ursynów , chyba że się kontroluje jedną z takowych ponadnarodowych megakorporacji.tyle, że firma taksówkarska ma ubezpieczenie OC od zakresu prowadzonej działalności podczas gdy ewentualne dochodzenie odszkodowania od jakiegoś kierowcy Ubera sprowadza się do spraw sądowych. I nie mam na myśli OC za spowodowanie wypadku.Jeśli z wylewki - głowica (ta, z której cieknie) do wymiany, w tych bateriach nie ma uszczelek. Jak wyjąć głowicę w tej konkretnej - nie wiem, kombinowałbym ze ściągnięciem kapturka na szczycie pokrętła i/lub próbował odkręcić całość głowicy (tak, jak w starych bateriach). A zaczął operację od zorientowania się, czy nową głowicę pasującą tutaj w ogóle da się kupić. Jeśli zaś cieknie dołem - do wymiany wężyki i to szybko, bo grozi zalaniem domu. Nakrętka widoczna na zdjęciu musi się dać odkręcić, kombinerkami może być ciężko, trzeba próbować kluczem, najlepiej nasadowym rurkowym (grosze kosztuje, kupić/pożyczyć), ale zwykle zwykły płaski też daje radę, tylko miejsca na kręcenie mało. Wężyki po zdjęciu baterii też da się odkręcić bez problemu. Mam na myśli odpowiedzialność cywilną z tytułu prowadzonej działalności (np. taxi ma wypadek i doprowadza do wykolejenia tramwaju, w wyniku czego ucierpi kilkanaście osób; OC od działalności to załatwi, OC kierowcy Ubera nie). Mylisz się też w tym miejscu: „powstaną nowe Ubery”. Praktyka w dziedzinie nowoczesnych technologii pokazuje, że obowiązuje raczej zasada ‚zwycięzca bierze wszystko’ czego przykładami są Apple, FB, MS, Google, Amazon, Twitter …Jako pasażer nigdy nie skorzystałbym z usług takiego „przewoźnika”: kierowcy bez zawodowego prawa jazdy, badań lekarskich i odpowiedniej polisy ubezpieczeniowej, w tym np. studenci sypiający po 3 godziny na dobę, żeby pogodzić naukę z pracą, pojazdy o bliżej nieznanym stanie technicznym (taksówkarze z korporacji raczej nie kupują lipnych pieczątek w dowodzie rejestracyjnym). W tym kontekście fakt, że w aplikacji mogę znaleźć opinię typu „pan Zenek to jest sympatyczny gość” albo „pan Jurek krzywo patrzył i nic nie mówił”, nie ma dla mnie większego znaczenia. Z perspektywy pracowników takie „Ubery” są natomiast klasycznym przykładem „uśmieciowienia” pracy w imię rzekomej liberalizacji rynku. Warto sobie uświadomić drugą stronę „uwalniania” stosunkowo niskopłatnych zawodów, takich jak taksówkarze, w warunkach dużego bezrobocia: otóż przed „uwolnieniem” ci, których do korporacji nie dopuszczono, w ogóle nie mają pracy, ale tych z korporacji stać przynajmniej na utrzymanie rodziny. Po „uwolnieniu” wszyscy kamerowanie kanalizacji  będą zarabiać tak mało, że nikt się z tego nie utrzyma. Im więcej będzie „uberowców” czekających przez 24 godziny na dobę na sygnał w telefonie, tym rzadziej każdy z nich będzie taki sygnał dostawać, a stawki za pracę będą niższe. Klienci też na tym niewiele skorzystają. Na przykład w Warszawie Uber proponuje stawkę 1,4 zł/km,Osobiście, specjalnie do zlewu w kuchni z takim samym mocowaniem, przygotowałem sobie klucz: Kupiłem najtańszy klucz płaski i samą główkę wygiąłem pod kątem prawie 90 stopni. Ważne, żeby klucz był tani i marnej jakości, bo dobry może się złamać. Takim kluczem już łatwiej będzie ci sięgnąć, ale niestety wężyki ograniczą ci ruch, więc będziesz musiał się namęczyć "drobnymi kroczkami".Mam nadzieję, że to klarownie opisuję. A co do zaworów, to zacząłbym od delikatnej próby podważenia nożykiem tych białych plastikowych środków w obu kurkach. Pod nimi szukałbym jakichś nakrętek mocujących kurki. Tylko z wyczuciem! Bo jeżeli się mylę, to połamiesz te środki i oszpecisz baterię. czyli tyle, ile oferują niektóre korporacje, natomiast kierowca zarobi na godzinę 2 razy mniej niż zawodowy taksówkarz. Na pewno nie będzie go więc stać na założenie działalności gospodarczej (bo tylko w tej formie mógłby pracować w Uberze w pełni legalnie), zwłaszcza że najniższy ZUS wynosi w Polsce 1200 złotych miesięcznie niezależnie od zarobków.

A sprawa nie jest taka jednoznaczna bo z jednej strony Uber rozbija zastałe struktury i ciepłe interesiki a z drugiej robi z ludzi małpy na sznurku, które wożą ludzi poniżej kosztów. Bez ubezpieczenia i jakichkolwiek regulacji. Wystarczy, że kiedyś pasażer kogoś zamorduje (na pewno się zdarzy) i będzie wrzask. To gorsze niż prekariat. W 19,20 i 21 wieku była to praca na dniówkę. Efektem będą tłumy na rogu czekające na jakiekolwiek możliwości zarobku. W Polsce zresztą Uber wg mnie nie ma szans bo taksówki przez chaos i brak regulacji są bardzo tanie. Nie ma z czego oddawać 30% za pośrednictwo.